Dowcipy

"HydePark" - czyli swobodna wymiana na każdy temat
Heniek
Posty: 68
Rejestracja: 20 lip 2013, o 16:57
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Heniek » 3 maja 2014, o 09:51

Jedzie trzech gości na motocyklu. Jeden normalny prowadzi motor, drugi jąkała siedzi za nim, a trzeci niemowa siedzi za jąkałą. Jąkała puka kierowce i mówi szsz... kierowca zrozumiał, że szybciej i dodał gazu. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... no to kierowca jeszcze szybciej. Po chwili znów puka kierowce i mówi szsz... na to kierowca: - szybciej już nie mogę! A jąkała: - Szszymon spadł :lol: :lol: :lol:

Hagan
Posty: 1
Rejestracja: 9 maja 2014, o 07:59
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Hagan » 9 maja 2014, o 08:04

Deszcz meteorytów.
Obserwują zięć i teściowa.
Zięć pomyślał życzenie.
Teściowa nie zdążyła...


Sanbog
Posty: 1
Rejestracja: 19 maja 2014, o 18:06
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Sanbog » 19 maja 2014, o 18:10

Jaka jest kara za bigamię?
...
Dwie teściowe

Marbell55
Posty: 1
Rejestracja: 20 maja 2014, o 14:11
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Marbell55 » 20 maja 2014, o 14:12

oooo kurdeeee heehhehehehehehhehehe :D dobre :D części samochodowe warszawa papierowe torby

Aklaskaa
Posty: 1
Rejestracja: 21 maja 2014, o 22:08
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Aklaskaa » 21 maja 2014, o 22:18

Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.

halibut108
Posty: 1
Rejestracja: 22 maja 2014, o 17:35
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: halibut108 » 22 maja 2014, o 17:37

Aklaskaa pisze:Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią! pozycjonowanie białystok suszarnie
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
hehe dobre dobre:)

Awatar użytkownika
Protezus
Posty: 54
Rejestracja: 21 mar 2014, o 14:03
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Protezus » 23 maja 2014, o 11:09

Żul leje w parku pod drzewo.
Przechodzi "paniusia":
- Co za bydlę!
A żul:
- Spokojnie, trzymam go!
...................................

Przychodzi gospodarz do domu i mówi:
- Słuchaj matka. Dokupiłem dzisiaj 10 hektarów ziemi.
-Wiem.
-A skąd wiesz?
-Nasz koń się za stodołą powiesił.
................................................

Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy
3-cim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść?, żeby dzisiaj z wami zagrać.
Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont
kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali
nie
dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecał żonie żeby cię
puściła??
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano,
gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik ??"
W odpowiedzi usłyszałem: "Odpierdol się, kije są w szafie..."
.................................

Przyszedł facet do burdelu
- Dzień dobry, chciałbym zamówić sobie panienkę.
- Proszę, tu jest cennik - mówi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...
- Niech pan pokaże ile ma.
- ...
- Uuuu, za tą forsę to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan Marian.
- No jak ma być to niech będzie - odparł facet.
Zeszli do kotłowni, do palacza Mariana
- Panie Marianie, klient do pana!
Pan Marian odstawił wiadro z węglem, szufle, zdjął spodnie i wypiął się w stronę klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tłustego i zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak.
Mówi więc:
- Ty, może byś mi pomógł?
Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział ochrypłym basem:
- KOCHAM CIĘ...
"It's better to burn out than fade away."

Awatar użytkownika
mlody
Posty: 55
Rejestracja: 1 lis 2013, o 19:27
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: mlody » 23 maja 2014, o 17:07

@Protezus Dobre, dobre :) Jak masz więcej to wrzucaj

Nowasski
Posty: 1
Rejestracja: 26 maja 2014, o 10:31
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Nowasski » 26 maja 2014, o 10:34

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość