Dowcipy

"HydePark" - czyli swobodna wymiana na każdy temat
frog1
Posty: 215
Rejestracja: 5 lip 2013, o 23:02
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: frog1 » 25 lut 2014, o 20:35

Po zbadaniu mężczyzny w podeszłym wieku, lekarz mówi:
- Wydaje się, że jest pan w dobrym zdrowiu, nie znajduję żadnych powodów do niepokoju. Czy są jakieś niepokojące objawy, o które chciałby mnie pan zapytać?
- Jest jeden - odpowiada staruszek - Otóż gdy uprawiam seks, po pierwszym razie jest mi gorąco i jestem cały spocony, natomiast po drugim jest mi zimno i mam dreszcze.
Skonsternowany lekarz mówi pacjentowi, że musi skonsultować sprawę z kolegami. Wcześniej jednak przychodzi do niego żona pacjenta. Również jej badanie wypada bardzo pomyślnie i lekarz zadaje jej to samo pytanie, które wcześniej zadał jej mężowi. Kobieta nie ma jednak żadnych obaw o swoje zdrowie. Słysząc to lekarz dzieli się wątpliwością:
- Pani mąż skarżył mi się na dziwny objaw. Podobno kiedy uprawia seks, po pierwszym razie jest mu gorąco i jest cały spocony, a po drugim odczuwa zimno i dreszcze...
- Nic dziwnego - odpowiada kobieta - skoro pierwszy raz wypada zwykle w sierpniu, a drugi w styczniu.... :lol: :lol:

Awatar użytkownika
mlody
Posty: 55
Rejestracja: 1 lis 2013, o 19:27
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: mlody » 25 lut 2014, o 21:23

Nareszcie odświeżony temat :)
Łapcie to:

- Co zrobić, aby kobieta po orgazmie krzyczała jeszcze przez 2 godziny ?
- Wytrzeć chuja o firankę!


Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawełku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisałeś?
- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!

Awatar użytkownika
Tomek
Posty: 181
Rejestracja: 12 lip 2013, o 18:03
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Tomek » 5 mar 2014, o 22:08

Spotyka się dwóch przyjaciół:
- Hej, co jutro robisz, stary?
- Idę z synem za miasto, kupiłem latawiec - będziemy puszczać w powietrze takiego ogromnego smoka! A ty?
- No w sumie prawie to samo - odprowadzam teściową na lotnisko.


Konferencja naukowa, wypowiada się lekarz:
- Dobrze jest mieć kochankę, bo to oczyszcza krew…
Po nim głos zabrał psycholog:
- Dobrze jest mieć kochankę, bo to pomaga odreagować stres…
Jako ostatni wystąpił motocyklista:
- Dobrze jest mieć kochankę. Żona myśli, że jestem u kochanki,
kochanka, że jestem u żony, a ja idę pojeździć motocyklem!



Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni
- Jędruś mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
- Co ty niemożliwe
- No choć zobacz
- Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
- No chodź na chwilę
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa łechtaczka całkiem normalna:
- no przecież normalna
Ginekolog:
- No, ale spróbuj...


Rachela zgłasza się do rabina z prośbą o rozwód.
- Bój się pani Boga!! - powiada rabin- przecież ma
pani takiego porządnego męża!
Czy ma pani coś mu do zarzucenia?!
- Rebe, ja podejrzewam mojego męża, że to ostatnie
dziecko, które mamy, że to nie jest jego.

Awatar użytkownika
mlody
Posty: 55
Rejestracja: 1 lis 2013, o 19:27
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: mlody » 6 mar 2014, o 21:12

Chyba nie było ;)
Pyta pani Jasia:
- Jasiu, co to jest Unia Europejska?
Jasiu bez chwili zastanowienia odpowiada:
- owad ? mucha jakaś ?
-Skąd Ci to przyszło do głowy ?
A Jasiu na to:
-Bo mi tata mówi, że ta cała Unia to mu koło chuja lata...


Biegnie sobie zajączek przez las czy tam przez jakąś
sawannę , nieważne gdzie, ważne że sobie biegnie
Nagle patrzy, a tu stoi żyrafa i chce sobie zszamać dropsa, no to on do niej:
- żyrafa, nie bierz tego gówna, lepiej ze mną pobiegaj to zdrowsze
żyrafa tak myśli, myśli i w końcu mówi:
- W sumie to masz rację zając, pobiegam z Tobą.
I tak sobie biegną, biegną, a tu stoi słoń i już ma właśnie zapalać jointa. Zając jak to zobaczył od razu wkroczyłdo akcji:
- Te słoń Nie pal tego gówna Lepiej chodź z nami pobiegać to zdrowsze
Słoń sie lekko zdziwił, ale w końcu dał się namówić.
I tak sobie biegną w trójkę aż tu nagle stoi lew. Na ręce już zawiazany pasek, w łapie strzykawka i zamierza podać sobie heroinę. Zając (tradycyjnie już) postanowił interweniować:
- Ty Lew Zamiast wstrzykiwać sobie jakieś gówna to byś lepiej z nami pobiegał to zdrowsze
Na to lew spokojnie podszedł do zająca i z całej siły przy*******ił mu w łeb. Żyrafa i słoń w szoku:
- Dlaczego go uderzyłeś?
- A bo ***any zawsze każe wszystkim biegać jak sie nawciąga fety.

Awatar użytkownika
mlody
Posty: 55
Rejestracja: 1 lis 2013, o 19:27
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: mlody » 9 mar 2014, o 22:33

Wchodzi facet do domu i widzi naga żonę zjeżdżającą po poręczy:
- Kochanie co robisz
- Grzeje ci pieroga

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cie pocałuje tam, gdzie jeszcze nikt cie nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, ku**a, w koszyk...


Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobic sobie zdjecie.
Fotograf : -Kolorowe, czy czarno-białe?
Pingwin: - A jebnac ci?!!!


ostatnio rozmawia dwoch maklerow...
- Stary, jak ostatnio sypiasz ?
- jak niemowle !
- no co Ty?! SERIO?!?!
- no pewnie... budze sie co godzine i rycze, a wczoraj sie dwa razy zesrałem



Przyszedł Jasiu ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę.
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42.
- A za co w mordę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden c**j!
- No, też tak powiedziałem.

Wchodzi facet do baru z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo miły, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek, wali pięścią trzy razy w łeb krokodyla i mówi:
- Otwórz gębę! - Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do środka, następnie wali znowu trzy razy i mówi:
- Zamknij gębę!
Krokodyl zamyka, i wszyscy widza jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i mówi:
- Może ktoś chce spróbować?
Odzywa się kobiecy głos:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w głowę


Poszedł facet ze swoim małym synkiem na basen.
Jak to na basenie, przez godzinę bawili się wyśmienicie. Pływali, ścigali się i wygłupiali. Po basenie przyszedł czas na prysznic, gdzie mały przeżył chwilę grozy, ponieważ pośliznął się na mokrych kaflach. Do nieszczęścia jednak nie doszło, gdyż synek w ostatniej chwili złapał ojca za fiuta, unikając upadku.
Po zdarzeniu ojciec patrzy na małego synka i mówi:
- Widzisz synu? Poszedłbyś z matką, to byś się wypierdolił...

frog1
Posty: 215
Rejestracja: 5 lip 2013, o 23:02
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: frog1 » 2 kwie 2014, o 18:42

Ku uciesze naszej szacownej GAWIEDZI !!!!!
Od szacownego naszego KOLEGI :lol: :lol: PIOTRA


Jak wróciłem do domu to nie miałem gdzie zaparkować
Na szczęście akurat wyjechała pani złotym matizem i
zwolniły się trzy miejsca




- Dodałeś do tego chili?
- Tak. Myślałem, że lubisz ostre jedzenie.
- Lubię, ale q..wa nie sernik!


- Niepotrzebnie kręcisz nosem. - Ten bigos jest całkiem
dobry.
- Może i jest dobry ale większość ludzi bierze do kina
popcorn.


Jak się nazywa samolot przewożący owce?
Transportowiec.

Jak się nazywa firma niecierpliwego?
W gorącej wodzie company.

Jaka jest ulubiona wódka perfekcyjnej pani domu?
Czysta.



Optymista myśli, że świat stoi przed nim otworem.
Pesymista wie, co to za otwór

Co ma wspólnego pokój dziecinny i Bolesław Chrobry?
Tu i tu dziecko Mieszka.

Pewien chłop zapytał króla czy nada mu ziemię.
Wiecie co odpowiedział król?
Żenada.

Dlaczego nikt nie kupuje bagien?
Bo są to pieniądze wyrzucone w błoto.

Czemu cygan nie zdał matury z fizyki ?
Nie wiedział co to praca.

- Kochanie, nie mogę zasnąć...
- To oczywiste. Zło nigdy nie śpi.

Co się stanie z wiertarką, jeśli za długo będzie leżała
na pełnym
słońcu?
Dostanie udaru.

Co zostało z psa, który pił lewy alkohol?
Samogon.

Jak nazywa się najpiękniejszy angielski most?
The most beautiful.


Jak czuje się ogórek w śmietanie?
Mizernie.


Co je ludożerca, gdy jest na diecie?
Sałatkę z Duńczykiem.

Czym bawi się kot psychiatry?
Kłębkiem nerwów.


Mężczyzna do nieznajomej dziewczyny w barze:
- Jesteś tak ładna, że zamówiłem sobie tylko sok.

-Jesteś jak wakacje.
- Tak gorąca ?
Nie, bez szkoły.



Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu część bólu
z matki
na ojca.
Jedna para postanowiła ją wykorzystać.
Kobieta rodzi i krzyczy.
Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na
ojca.
Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha.
No to dal 40% bólu na ojca.
Kobieta już prawie rozluźniona a ojciec dalej się uśmiecha.
Zdziwiony lekarz dal 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się
uśmiechać,
rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... dalej uśmiechnięty
i
zadowolony.
Poród dalej przebiegł gładko.
Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu.
Patrzą, a przed domem leży martwy listonosz.

- Panie kelner, jakie wino poleciłby pan do tego dania -
wytrawne, czy
półwytrawne?
- Pan jest z tą damą, która właśnie wychodziła do
toalety?
- Owszem.
- Poleciłbym wódkę.

Przychodzi karzeł do biblioteki:
- Gdzie znajdę książkę na temat ironii?
- Na górnej półce.

Jak się robi małe dziewczynki?
A jak się robi małe deseczki?
Rżnie się duże.

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
-Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie
zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka.
Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka,
nakrywa
żonę i
siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Syn wraca do domu z kolczykiem w uchu. Ojciec patrzy na niego i
mówi:
- Wiesz, synku, od wieków jeżeli facet nosił kolczyk w uchu
to
był
to
albo pirat albo pedał. Ja teraz wyjrzę
przez okno i jeżeli tam nie stoi twój okręt...

Jaki jest szczyt ostrożności?
Zamykać pusty garaż na noc żeby nikt nie podrzucił fiata
Multipli.

Dyskoteka w Krakowie. Facet przy wejściu, ochroniarz go pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może
siekierę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- A kastet?
- Nie.
Ochroniarz rozbija butelkę po piwie, podaje facetowi tulipana:
- Ja pierdolę, to niech pan chociaż to weźmie.


-Biorą?
- Nie bardzo.
- Złapał pan coś?
Jednego.
- Gdzie jest?
- Wrzuciłem go do wody.
- Duży był?
- Taki jak pan i też mnie wkurwiał.



Nauczycielka mówi do dziewczynek przed lekcją:
- Jeżeli Jasiu wejdzie do klasy i powie coś głupiego
wybiegnijcie
natychmiast !
Po chwili Jasiu wbiega do klasy i krzyczy:
- Hej!! Burdel budują za rogiem!
Uczennice, jak kazała Pani, wybiegły.
Jasiu:
- Gdzie, kurwy ??!! Dopiero fundamenty kładą.

Majster poucza robotników.
- Słuchajcie, jutro
przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo,
udawajcie, że
tak miało być.
Komisja przyjeżdża, zaczyna oglądać budynek, a tu pierdut -
jedna
ze
ścian się składa. Stojący obok robotnik patrzy na zegarek i
mówi:
- No tak: 10:43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.

Stoi prostytutka na ulicy.
- Podjeżdża Jasiu i mówi co robisz za 100 zł?
- Wszystko
- To się pakuj, jedziemy murować.


- Zenek wracasz do domu pijany o 4 nad ranem. Brak mi słów na

ciebie - Zośka mało książek czytasz to i słownictwo
ubogie.

W banku:
- Wszyscy stać i nie ruszać się!
- To napad?
- Nie kurwa, fotografia grupowa!


Facet z pistoletem wchodzi do baru i pyta się groźnym
głosem:
- Kto pieprzył moją zonę?!
Głoś z końca sali
- Nie masz tylu naboi.


Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy
nagle do
>> > > > > ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda
>> > > > > dziewczyna,
całuje faceta
>> > w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi.
>> > Żona patrzy
na męża z
wściekłością:
- Kto to był?!
- Moja kochanka - odpowiada mąż.
- Wystarczy! Chcę rozwodu!
- Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie
będzie
już
wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie
będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale
oczywiście możesz zrobic jak zechcesz.
W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego
wchodzącego
do
restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
- Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
- To jego kochanka - informuje ją mąż.
- Nasza jest ładniejsza

- Musimy porozmawiać o naszym związku. Jesteśmy ze sobą już
dwa
lata i zdaje mi się, że powoli zbliżamy się do
małżeństwa.
- Naprawdę?
- Tak, coraz bardziej mnie wkurzasz


Rozmawia małżeństwo:
- Kochanie, to prawda, że koty są takie wredne, chytre,
chciwe? - spytała żona.
- Ależ oczywiście, kotku.

Żona do Kowalskiego:
- Wyobraź sobie kochanie, że dzisiaj w metrze dwaj
mężczyźni
ustąpili mi miejsca.
- I co? Zmieściłaś się?

Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
- Proszę brac te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
- A mógłbym dostad coś słabszego? Bo jak się budzę to mam
jeszcze
palec
w tyłku

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał
mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
-Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w
jakiej
atmosferze, ale ja
nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi

poufałość
i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do
pracowników
tylko po nazwisku, np.
Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje

nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.



- Synku, a jak wczoraj wróciłeś w nocy z dyskoteki, to co
tak
głośno upadło w przedpokoju?
- Moja kurtka.
-Ale aż tak głośno? Co w niej było?
- Ja.


Dwóch prawników weszło do kawiarni. Zamówili po kawie, po
czym
wyciągnęli z teczek po kanapce i zaczęli jeść. Natychmiast
pojawił się
przed nimi pracownik kawiarni.
- Panowie, bez przesady... Nie możecie tu jeść swoich
kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili się kanapkami.

Złapali bandyci Ruskiego, wrzucili do bagażnika, zawieźli w
odludną
okolicę nad rzekę i wypytują. Podtopili go na 10 sekund i

pytają:
- Pieniądze?
- Nie.
Podtopili na 20 sekund i pytają:
- Kosztowności?
- Nie.
Podtopili na pół minuty i pytają:
- Złoto?
- Nie. Słuchajcie, albo dajcie latarkę, albo głębiej
zanurzajcie,
tu nic nie widać.

Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny
student i wnet
> otaczają go koledzy z grupy:
- Zdałeś?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie?
- "Co trzeba mieć, aby zrobic lewatywę?".
- I co odpowiedziałeś?
- Dupę.

Co robi zamarznięta woda na chodniku?
Wyprowadza ludzi z równowagi.

FBI zrobiło casting na nowego super agenta. Do
finałowego konkursu dostało się trzech mężczyzn:
Polak, Rusek i
Niemiec. Ich ostatnim zadaniem było wejście do pokoju i bez
zawahania
zastrzelenie osoby która siedzi na krześle.
Pierwszy wchodzi Niemiec,
patrzy a tam siedzi jego teściowa, myśli sobie:
- "nie no nie zabije
teściowej, to matka mojej żony". Odpadł z konkursu.
Drugi wchodzi
Rusek, patrz a tam jego teściowa, myśli:
-Nie no to babcia moich
dzieci, nie wypada jej zabić", przegrał.
Na końcu wchodzi Polak, słychać
tylko krzyki, trzask i bicie. Wybiega zdyszany i mówi:
-Kurwa jakiś debil nabił broń ślepakami, musiałem ją
krzesłem .



Dwóch gości siedzi w knajpie i filozofuje:
-Bo widzisz Heniu... Wszyssstkho zaleszy od konspektu czassoweho

w
jakim na to patszszymy ...
-A z czeho wnosisz Roman?
-Fidzisz tę gohrącą laskę za barem?
-Nooo...
-Wyobraś shobie sze sa pahrę lat zamieni się w sfykhłą
obleśną
starą babę za ladą...




Dwaj mężczyźni siedzią w pubie:
- Co powiesz żonie kiedy wrócisz do domu?
- Ja mam z nią krótką rozmowę, mówię: "Dobry wieczór!" I
zaczynam
słuchać...


TVP Info:
Mieszkaniec jednego z bloków Nowej Huty zabił swego sąsiada
z
góry, profesjonalnego tancerza, wicemistrza Polski w
stepowaniu.
Motyw zbrodni na razie nie jest znany.


Onkolog do pacjenta:
- Wczoraj miałem okazję poznać pana żonę i teściową
- I???
- I mam dla pana dobrą wiadomość, wkrótce pan umrze...


- Rebe, jadę na wczasy nad morze - chwali się Mosze. - Ale
słyszałem, że tam kobiety ubierają się bardzo
nieskromnie.
Rebe, może uczciwy Żyd
patrzeć na kobietę w mini i w bluzce z wielkim
dekoltem?
- Może.
- A w bikini?
- Może.
- A gdy jest topless?
- Może.
- Rebe, a czy są rzeczy na które Żyd nie powinien patrzeć?
- Są.
- Jakie na przykład?
- Spawarka.


Mama krzyczy na małego synka:
- Ale z ciebie prosiak! Zobacz, znowu cały się upaćkałeś!
Normalnie z tobą nie wytrzymam! A ty w ogóle wiesz co to
jest
prosiak?
- Wiem, mamo... To syn świni


Baśń o rybaku i rybce:
- Zarzucił rybak sieć w morze, wyciągnął ją, ale w sieci
tylko
trawy się naplątało...
Popalił rybak trawy...
A dalej - jak w bajce - i rybki gadają, i życzenia się
spełniają...



Kiedy samochód Chucka Norrisa zbacza z trasy, nawigacja
mówi:
- W zasadzie można i tędy.




Próbowaliście ułożyć puzzle z 3000 elementów? No i co,
nie daje
się? A chcielibyście, żeby życie wam się układało?

Awatar użytkownika
Protezus
Posty: 54
Rejestracja: 21 mar 2014, o 14:03
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Protezus » 3 kwie 2014, o 12:48

Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije kolejną whisky.
Nagle do baru wchodzi najzgrabniejsza laska jaka kiedykolwiek widział z okropnym typem (stary, gruby i na dodatek łysy).
Zainteresowany pyta barmana :
- Co to za kobieta ?
Barman odpowiada:
- To ekskluzywna dziwka.
Następnego dnia koleś pije swoją whisky i znowu wchodzi ta sama dziewczyna.
Podchodzi do niej i zagaduje (z wrodzoną dyplomacją):
- Podobno jesteś ekskluzywną prostytutką ?
- Zgadza się.
- Ile bierzesz ?
- Za 100 $ mogę ci zrobić ręką.
Koleś nie może uwierzyć,że tak drogo i pyta:
- Dlaczego aż tyle ?
- Widzisz to Ferrari przed wejściem ?
- Widzę.
- Mam je za pieniądze za robienie tylko ręką.
Facet doszedł do wniosku, że musi być naprawdę dobra. Postanowił wiec spróbować. Efekt przeszedł jego najśmielsze oczekiwania - było mu lepiej niż kiedykolwiek w jego życiu, z jakąkolwiek kobietą.
Kolejnego dnia,już od progu u wita się z prostytutką, mówiąc jak świetnie było mu wczoraj i pyta:
- Mógłbym spróbować czegoś więcej ?
- Za 500 $ mogę zrobić ci loda.
Koleś znowu zaskoczony wysoka cena protestuje, wiec prostytutka proponuje mu wyjście przed bar:
- Widzisz ten biurowiec tam niedaleko ? On jest kupiony tylko za pieniądze od facetów za robienie loda.
Facet nauczony doświadczeniem wczorajszego dnia zgadza się.
I znów było mu tak dobrze, że o mało nie zszedł z tego padołu. Nazajutrz pyta się jej:
- Czy mógłbym w końcu pofiglować z twoja cipką ?
Dziewczyna wychodzi z nim przed bar i wskazuje mu Manhattan:
- Widzisz te wyspę ?
- Nie, k***a !! To nie może być aż tak drogie !!! - protestuje przerażony facet.
- Nie o to chodzi, .... gdybym MIAŁ cipkę - Manhattan byłby już mój...
"It's better to burn out than fade away."

Awatar użytkownika
Protezus
Posty: 54
Rejestracja: 21 mar 2014, o 14:03
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Protezus » 3 kwie 2014, o 12:54

I jeszcze jeden...

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..
"It's better to burn out than fade away."

hipolit
Posty: 1
Rejestracja: 7 kwie 2014, o 10:17
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: hipolit » 7 kwie 2014, o 10:18

Wraca arab do swojego kraju na lotnisku w USA pytają go:
-dlaczego tak szybko Pan wraca?
-aaaa coś mi nie wypaliło

Awatar użytkownika
Tomek
Posty: 181
Rejestracja: 12 lip 2013, o 18:03
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Dowcipy

Post autor: Tomek » 29 kwie 2014, o 23:22

Noc. Mieszkanie budynku wielopiętrowym na jednym z warszawskich blokowisk. Zbigniew z żoną Natalią uprawia seks. Wielokrotnie. Rano spotyka go na klatce sąsiad, emeryt Janusz.
- Zbychu, słuchaj... Kiedy dymasz swoją żonę, to jej krzyki słychać w całym bloku. Zrób coś z tym!
- Ale co, panie Januszu?
- Usta jej zaklej taśmą albo co...
Następna noc. Zbigniew zakleja usta żonie taśmą i zaczyna akcję. Po pierwszym orgazmie woła:
- Panie Januszu, jest OK?
- Tak - krzyczy zza ściany sąsiad.
Po drugim orgazmie:
- I co może być?
- Tak.
I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje:
- Zbyszek, kuźwa, odklejaj taśmę!
- Czemu?
- Bo cały blok myśli, że to mnie dymasz!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość